dlaczego ten blog..

Założyłam tego bloga dla mojej chrześnicy Natalki Staśko. Zdiagnozowano u niej nowotwór złośliwy Neuroblastoma IV stopnia. Jest już po 8 cyklach chemii, operacji wycięcia guza, autoprzeszczepie, megachemii i radioterapii. Teraz czeka ją droga zagraniczna terapia. BYĆ MOŻE TEN BLOG PRZYCZYNIŁ SIĘ DO TEGO, ŻE UDAŁO SIĘ TĘ TERAPIĘ ZORGANIZOWAĆ.. Z TEGO MIEJSCA CHCIAŁABYM WSZYSTKIM PODZIĘKOWAĆ ZA POMOC I WSPARCIE.. Dziękuję ;* Natalka jedzie do Włoch na leczenie! :)Co się u niej dzieje można śledzić na ttp://natalkastasko.blogspot.com/ oraz https://www.facebook.com/natalka.stasko

sobota, 17 maja 2014

Ekspresowa prawdziwa karpatka! Bez pieczenia!!!

To jest hit wszech czasów! I najlepsze, że chyba mało kto na ten pomysł wpadł a jest tak banalny i daje w efekcie prawdziwą karpatkę.. przepychota!

Nie znam osoby, która nie lubiłaby karpatki. Jej wykonanie nie jest trudne ale pieczenie dwóch placków raz w takiej raz w innej temperaturze no nie łudźmy się czasochłonne jest.. A tutaj nie namęczymy się ani z ciastem ani z kremem! Wybaczcie ale "karpatka" na krakersach to nie jest karpatka! Ptyś musi być i już :) Znakomita opcja na imprezę. Wykonanie tego ciasta jest tak banalne jak składniki :) Jak zapowiadałam nie namęczymy się, ponieważ kremu się nie miksuje!

Składniki (na blachę 24x24 cm):
  • 2 opakowania groszku ptysiowego
  • 2 budynie waniliowe (bez cukru)
  • 750 ml mleka
  • 100 g masła
  • 4 łyżki cukru 
Krem budyniowy: Do garnka wrzucamy porcję masła, zalewamy 2 szklankami mleka i wsypujemy 4 łyżki cukru. Zagotowujemy. W osobnym naczyniu rozpuszczamy 2 budynie w 1 szklance mleka i tą mieszankę wlewamy na wrzące mleko z masłem i cukrem. Mieszamy dokładnie i gotujemy chwilkę aby mąka straciła surowy smak.  
Teraz wystarczy blachę wyłożyć papierem do pieczenia lub folią, wysypać dno groszkiem ptysiowym, na to wylać gorącą masę budyniową i na to wysypać wierzchnią warstwę groszku.Dociskamy groszek aby się lekko wbił w budyń i zostawiamy na wierzchu do przestygnięcia. Gdy masa przestygnie ciasto przykrywamy folią i wstawiamy na minimum 2 godziny do lodówki. Jest pyyyszne!



PS: Można również zrobić wersję z biszkoptami na dole i groszkiem na górze, ta wersja również jest bardzo smaczna ale moja mama mówi, że bardziej mdła. Niemniej jednak również pięknie się prezentuje :)



PS2: Możemy zrobić krem budyniowy spieniając masło i wmiksując w niego budyń ale moje wersja jest naprawdę klasyką najlepszą na świecie. Naprawdę gorąco polecam bo ani 5 minut i pyszny deser gotowy :)

Smacznego!

2 komentarze:

  1. Ale pomysł. Super :-) pisze się na taką wersję :-)

    Będzie mi miło jak do mnie zajrzysz http://kulinarneszalenstwamaniusi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi faktycznie prosto i szybko, pomysł na pewno bardzo ciekawy i wart wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń