dlaczego ten blog..

Założyłam tego bloga dla mojej chrześnicy Natalki Staśko. Zdiagnozowano u niej nowotwór złośliwy Neuroblastoma IV stopnia. Jest już po 8 cyklach chemii, operacji wycięcia guza, autoprzeszczepie, megachemii i radioterapii. Teraz czeka ją droga zagraniczna terapia. BYĆ MOŻE TEN BLOG PRZYCZYNIŁ SIĘ DO TEGO, ŻE UDAŁO SIĘ TĘ TERAPIĘ ZORGANIZOWAĆ.. Z TEGO MIEJSCA CHCIAŁABYM WSZYSTKIM PODZIĘKOWAĆ ZA POMOC I WSPARCIE.. Dziękuję ;* Natalka jedzie do Włoch na leczenie! :)Co się u niej dzieje można śledzić na ttp://natalkastasko.blogspot.com/ oraz https://www.facebook.com/natalka.stasko

poniedziałek, 26 maja 2014

Ptysie z masą budyniową

Nic dodać nic ująć..

 



Składniki na ptysie (12 "muffinek"):
  • 65 g margaryny
  • 150 ml wody
  • 80 g mąki
  • 2 jajka
Zaczynamy od nagrzania piekarnika do 220 st. C. termoobieg+dół. Wykonanie ciasta jest banalne. Polega na podgrzaniu w garnku wody z margaryną i solą. Następnie do wrzącej mieszaniny dodajemy mąkę i miksujemy robotem na gładką masę. Po chwili ściągamy z ognia. Do gorącej masy wbijamy po jednym jajku (prosto z lodówki) i miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. Blachę na muffiny natłuszczamy olejem z pomocą ręcznika papierowego. Do otworów wykładamy zwilżoną w wodzie łyżką porcje ciasta - około 1 łyżka na 1 otwór :)

Wkładamy od razu do piekarnika na środkową półkę i pieczemy 18 minut. Po tym czasie wyciągamy ptysie, przekrawamy i wkładamy z powrotem do pieca na góra 5 minut (trzeba obserwować, żeby się nie przypiekły!), aby w środku były też chrupiące. Wyciągamy i studzimy. Następnie nadziewamy masą budyniową. 



Masa budyniowa, składniki:
  • 2 budynie waniliowe (bez cukru)
  • 750 ml mleka
  • 100 g masła
  • 4 łyżki cukru 
Krem budyniowy: Do garnka wrzucamy porcję masła, zalewamy 2 szklankami mleka i wsypujemy 4 łyżki cukru. Zagotowujemy. W osobnym naczyniu rozpuszczamy 2 budynie w 1 szklance mleka i tą mieszankę wlewamy na wrzące mleko z masłem i cukrem. Mieszamy dokładnie i gotujemy chwilkę aby mąka straciła surowy smak.  
Teraz wystarczy poczekać chwilę aż masa wystygnie i nafaszerować ptysie. Gotowe posypujemy cukrem pudrem :) Pyszotka!


 
Smacznego!

 

1 komentarz:

  1. Jako że nie mamy kontaktu mailowego, informujemy tą drogą.
    W ubiegłym tygodniu wystartował nowy agregat zBLOGowani, umożliwiający: generowanie ruchu na blogi które dołączyły, dający możliwość obserwowania blogów i ulubionych wpisów. zapraszamy do rejestracji na www.zblogowani.pl

    OdpowiedzUsuń