dlaczego ten blog..

Założyłam tego bloga dla mojej chrześnicy Natalki Staśko. Zdiagnozowano u niej nowotwór złośliwy Neuroblastoma IV stopnia. Jest już po 8 cyklach chemii, operacji wycięcia guza, autoprzeszczepie, megachemii i radioterapii. Teraz czeka ją droga zagraniczna terapia. BYĆ MOŻE TEN BLOG PRZYCZYNIŁ SIĘ DO TEGO, ŻE UDAŁO SIĘ TĘ TERAPIĘ ZORGANIZOWAĆ.. Z TEGO MIEJSCA CHCIAŁABYM WSZYSTKIM PODZIĘKOWAĆ ZA POMOC I WSPARCIE.. Dziękuję ;* Natalka jedzie do Włoch na leczenie! :)Co się u niej dzieje można śledzić na ttp://natalkastasko.blogspot.com/ oraz https://www.facebook.com/natalka.stasko

czwartek, 22 maja 2014

Ciasto na pierogi bez jajek

Jeszcze nie jestem tak wprawioną i doświadczoną "kucharką", żeby mi wyszły pierogi z jajkami :) a to ciasto robiłam już kilka razy i dzięki niemu zapomniałam o wcześniejszych niepowodzeniach :)

Pierwszy raz o tym, że można zrobić pierogi z samej mąki i wody dowiedziałam się od Pani R. z mojej pracy. Jednak mój przepis jest mieszaniną tego co wyszperałam z internetu poparte przepisem na ciasto mamy Pani Oli :) To dlatego, że ja potrzebuję znać proporcje, u mnie "na oko" w przypadku pierogów po prostu nie działa. Do rzeczy!

Składniki:
  • 1 kg mąki
  • 0,5 litra wody (wrzątku!)
  • pół łyżeczki soli
  • opcjonalnie 2 łyżki oleju
Ja z olejem jeszcze nie próbowałam, wersja bez oleju jest natomiast już sprawdzona a ciasto wychodzi idealnie gładkie i plastyczne. Do miski należy wsypać mąkę i zalać powoli wrzątkiem, mieszając nożem. Gdy już połączymy wodę z mąką możemy zabrać się za wyrabianie tylko ostrożnie bo ciasto jest gorące. Gdy wyrobimy przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 15-20 minut, żeby odpoczęło.

Wałkujemy cienki placek (1,5-2mm grubości) wykrawamy krążki i lepimy pierogi. Wrzucamy na wrzątek i gotujemy na dużym ogniu aż pierogi wypłyną na wierzch, następnie zmniejszamy ogień i gotujemy jeszcze 2 minuty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz