dlaczego ten blog..

Założyłam tego bloga dla mojej chrześnicy Natalki Staśko. Zdiagnozowano u niej nowotwór złośliwy Neuroblastoma IV stopnia. Jest już po 8 cyklach chemii, operacji wycięcia guza, autoprzeszczepie, megachemii i radioterapii. Teraz czeka ją droga zagraniczna terapia. BYĆ MOŻE TEN BLOG PRZYCZYNIŁ SIĘ DO TEGO, ŻE UDAŁO SIĘ TĘ TERAPIĘ ZORGANIZOWAĆ.. Z TEGO MIEJSCA CHCIAŁABYM WSZYSTKIM PODZIĘKOWAĆ ZA POMOC I WSPARCIE.. Dziękuję ;* Natalka jedzie do Włoch na leczenie! :)Co się u niej dzieje można śledzić na ttp://natalkastasko.blogspot.com/ oraz https://www.facebook.com/natalka.stasko

poniedziałek, 5 maja 2014

Pieczona bagietka z masłem ziołowo-czosnkowym

Nadaje się na imprezę, na grilla, na śniadanie, do obiadu - np jako dodatek do zup.




Składniki:
  • bagietka

Masło ziołowo-czosnkowe:
  • 1/4 kostki masła (miękkiego lub troszkę podtopionego w mikrofali :P)
  • kilka gałązek świeżej pietruszki
  • przyprawa do sałatek lub dowolnie dobrane zioła - zioła prowansalskie, bazylia, oregano, tymianek
  • ząbek czosnku starty drobno lub przeciśnięty przez praskę (nie chcemy zionąć czosnkiem jak smoki więc jeden mały wystarczy :))






Nic prostszego. Bierzemy bagietkę, nacinamy pod kątem ale nie do końca. Między poszczególnymi kromeczkami upychamy masło ziołowo-czosnkowe (a przyrządzamy go po prostu mieszając wszystkie przyprawy z miękkim masłem). Wierzch też smarujemy masełkiem i zapiekamy w 200 st. C przez 5-10 minut do osiągnięcia ślicznego rumianego koloru. I gotowe!



Jeżeli nie zużyję całego masła - nie ma kłopotu. Upycham go do silikonowej foremki na lód (uprzednio zwilżonej zimną wodą). Nakrywam woreczkiem, aby masło nie miało kontaktu z powietrzem i wkładam do lodówki. W ten sposób mam masełko ziołowe do smarowania pieczywa ale także mogę go użyć następnym razem do bagietki lub położyć po takim serduszku na porcję usmażonej ryby (lub na surową w foliową papilotkę) - ryba + czosnek = niebo w gębie!




----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Troszkę prywaty:


Założyłam tego bloga dla mojej chrześnicy Natalki Staśko. Zdiagnozowano u niej nowotwór złośliwy Neuroblastoma IV stopnia. Oprócz chemii, operacji, megachemii i radioterapii czeka ją droga zagraniczna terapia... Co się u niej dzieje można śledzić na http://natalkastasko.blogspot.com/ oraz https://www.facebook.com/natalka.stasko
  Wierzę, że ludzi dobrej woli jest wiele i zdążymy uzbierać te pieniążki...

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz