Założyłam tego bloga dla mojej chrześnicy Natalki Staśko. Zdiagnozowano u niej nowotwór złośliwy Neuroblastoma IV stopnia. Jest już po 8 cyklach chemii, operacji wycięcia guza, autoprzeszczepie, megachemii i radioterapii. Teraz czeka ją droga zagraniczna terapia. BYĆ MOŻE TEN BLOG PRZYCZYNIŁ SIĘ DO TEGO, ŻE UDAŁO SIĘ TĘ TERAPIĘ ZORGANIZOWAĆ.. Z TEGO MIEJSCA CHCIAŁABYM WSZYSTKIM PODZIĘKOWAĆ ZA POMOC I WSPARCIE.. Dziękuję ;* Natalka jedzie do Włoch na leczenie! :)Co się u niej dzieje można śledzić na ttp://natalkastasko.blogspot.com/ oraz https://www.facebook.com/natalka.stasko
Co prawda to nie to samo co
prawdziwa pizza ale to bardzo smaczna i przede wszystkim szybka
przekąska na super szybką kolację - i dużo mniej kalorii.
Składniki:
opakowanie gotowych tortilli pszennych
koncentrat pomidorowy
oliwki
pomidory
papryka
prawdziwa szynka dobrze uwędzona lub inna wędlina np salami
mozzarella
oregano!
Sos czosnkowy (wg przepisu Kasi!):
pół kubeczka jogurtu naturalnego
2 łyżki serka śmietankowego kanapkowego
ząbek czosnku
sól i pieprz czosnkowy do smaku
koperek
Wykonanie jest tak proste jak składniki. Tą "pizze" robimy na mozzarelli specjalnie aby była to przekąska i aby nadzienie nie przytłoczyło samego placka. A tortipizze robię następująco. Nagrzewam piekarnik do 200 st. C. (dół+termoobieg). Placek tortilli kładę na blasze piekarnikowej wyłożonej albo papierem do pieczenia albo ja mam taką specjalną matę teflonową (rewelacja). Smaruję ją cienko koncentratem pomidorowym i posypuję rozcierając w dłoniach oregano. Na to wykładam pokrojone pomidory, szynkę oliwki i plastry mozzarelli. Nie daję za dużo tych składników. To ma być fajna przekąska - lekka kolacja. Tak przygotowaną wkładam do piekarnika na środkową półkę do zrumienienia. Termoobieg tu jest ważny a jak nie termoobieg to grill ponieważ musi się ususzyć na brzegach :) wtedy łatwiej się bierze w dłoń i pysznie chrupią te brzegi :) Podaję z sosem czosnkowym - taka jest najsmaczniejsza
I my z mężem robimy to tak, że pierwsza w piecu - wyjmujemy - jemy na pół i robimy następną - jemy na pół i potem trzecią - i jemy na pół i wychodzi po 1,5 na łebka i to jest już koniec. Wydaje się takie nic ale po tych półtora tortipizzach czuję się baaardzo najedzona :) Spróbujcie... Smacznego!
Super pomysł z pizzą na tortilli
OdpowiedzUsuńPizza na tortilli to bardzo fajny pomysł. Chętnie z niego skorzystam.
OdpowiedzUsuń