dlaczego ten blog..

Założyłam tego bloga dla mojej chrześnicy Natalki Staśko. Zdiagnozowano u niej nowotwór złośliwy Neuroblastoma IV stopnia. Jest już po 8 cyklach chemii, operacji wycięcia guza, autoprzeszczepie, megachemii i radioterapii. Teraz czeka ją droga zagraniczna terapia. BYĆ MOŻE TEN BLOG PRZYCZYNIŁ SIĘ DO TEGO, ŻE UDAŁO SIĘ TĘ TERAPIĘ ZORGANIZOWAĆ.. Z TEGO MIEJSCA CHCIAŁABYM WSZYSTKIM PODZIĘKOWAĆ ZA POMOC I WSPARCIE.. Dziękuję ;* Natalka jedzie do Włoch na leczenie! :)Co się u niej dzieje można śledzić na ttp://natalkastasko.blogspot.com/ oraz https://www.facebook.com/natalka.stasko

sobota, 3 maja 2014

Magiczne ciasto czekoladowe

Magiczne ciasto czekoladowe


Oczywiście, że znalazłam to cudo na gotuj.skutecznie.tv gdzie serdecznie zapraszam :)

Pyszny biszkopt u góry i masa budyniowa na dole a to wszystko za jednym razem!!!!






Składniki: - wszystkie w temp pokojowej!
  • 4 jajka (w temp. pokojowej)
  • 1 łyżka wody
  • 150g cukru
  • 125g masła lub margaryny - stopione i ostudzone!
  • 65g mąki
  • 50g kakao
  • 500 ml mleka - mocno ciepłe
  • sól

I na początek tak naprawdę można to ciasto zrobić nie czekoladowe wtedy zamiast 65g mąki dajemy 65+50=115g mąki i mamy jasne ciasto :)

Kolejność jest obowiązkowa. Ja robiłam na maśle, moja koleżanka na margarynie i jej nawet się zrobiły lepsze warstwy :) Bo powinny wyjść 3 :) Ja robiłam pod koniec delikatnie szpatułką, koleżanka bez ceregieli mikserem do końca i też wyszło więc bez przesadnej staranności można się z tym ciastem obchodzić ;)

No to do roboty!

Piec nagrzewamy góra dół 160 st.C.
Białka ubijamy na sztywno z solą. Odstawiamy. Żółtka ucieramy z cukrem i łyżką wody. Ubijamy na kogel-mogel po czym dodajemy ostudzone masło i miksujemy. Następnie dodajemy mąkę i kakao - miksujemy i uwaga będzie bardzo gęste ciasto! i Do tego gęstego trzeba teraz domiksować ciepłe mleko i teraz będzie chlapać na całego! Więc ja sobie już odpuściłam mikser.. i po wymieszaniu delikatnie dodałam pianę z białek. Wlewamy to bardzo rzadkie "coś" do małej tortownicy lub małej kwadratowej blaszki i pieczemy przez godzinę. Po tym czasie wyłączamy piekarnik i zostawiamy ciasto w ZAMKNIĘTYM piekarniku przez następną godzinę. Po tym czasie możemy już stopniowo uchylić drzwiczki i wyciągnąć ciasto do całkowitego przestudzenia.
Najlepsze jest na następny dzień w temperaturze pokojowej posypane cukrem pudrem - pycha!

Trochę zachodu jest ale warto :) 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Troszkę prywaty:

Założyłam tego bloga dla mojej chrześnicy Natalki Staśko. Zdiagnozowano u niej nowotwór złośliwy Neuroblastoma IV stopnia. Oprócz chemii, operacji, megachemii i radioterapii czeka ją droga zagraniczna terapia... Co się u niej dzieje można śledzić na http://natalkastasko.blogspot.com/ oraz https://www.facebook.com/natalka.stasko
  Wierzę, że ludzi dobrej woli jest wiele i zdążymy uzbierać te pieniążki...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz