dlaczego ten blog..

Założyłam tego bloga dla mojej chrześnicy Natalki Staśko. Zdiagnozowano u niej nowotwór złośliwy Neuroblastoma IV stopnia. Jest już po 8 cyklach chemii, operacji wycięcia guza, autoprzeszczepie, megachemii i radioterapii. Teraz czeka ją droga zagraniczna terapia. BYĆ MOŻE TEN BLOG PRZYCZYNIŁ SIĘ DO TEGO, ŻE UDAŁO SIĘ TĘ TERAPIĘ ZORGANIZOWAĆ.. Z TEGO MIEJSCA CHCIAŁABYM WSZYSTKIM PODZIĘKOWAĆ ZA POMOC I WSPARCIE.. Dziękuję ;* Natalka jedzie do Włoch na leczenie! :)Co się u niej dzieje można śledzić na ttp://natalkastasko.blogspot.com/ oraz https://www.facebook.com/natalka.stasko

środa, 28 maja 2014

Bułeczki z kiełbaskami

Nie nazwałabym ich bułeczkami, muffinami z resztą też chociaż piecze się je w formie do muffinów, ale tak się nazywają oryginalnie, więc tak podaję.

 


Z wyglądu może nie zachwycają ale zaskakują smakiem. Są dla mnie jak clafouti tylko na wytrawnie. Wychodzą jak połączenie ciasta naleśnikowego z omletem. Bardzo smaczne w połączeniu z pikantną kiełbasą. Doskonałe jako dodatek do zupy, czy jako przekąska na imprezę. Przepis pochodzi z książki "Imprezowe bufety".

Składniki:
  • 150g mąki
  • 1 jajko
  • 300 ml mleka
  • sól i pieprz
  • olej do wysmarowania formy
  • pikantna kiełbasa lub kiełbaski kokatjlowe
Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C. Do miski wsypujemy mąkę, do tego roztrzepane jajko i ucieramy. Stopniowo dodajemy mleko do uzyskania kremowej konsystencji, solimy, pieprzymy i odstawiamy. Formę smarujemy cienko olejem i do każdego otworu wrzucamy pokrojoną w kostkę kiełbaskę (po kilka kosteczek). Wstawiamy do piekarnika na 10 minut. Po tym czasie wyjmujemy blachę i zalewamy kiełbaski ciastem. Pieczemy 20-25 minut. Możemy przed podaniem posypać żółtym serem i zapiec, będą wyglądały jeszcze ładniej.

Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz