dlaczego ten blog..

Założyłam tego bloga dla mojej chrześnicy Natalki Staśko. Zdiagnozowano u niej nowotwór złośliwy Neuroblastoma IV stopnia. Jest już po 8 cyklach chemii, operacji wycięcia guza, autoprzeszczepie, megachemii i radioterapii. Teraz czeka ją droga zagraniczna terapia. BYĆ MOŻE TEN BLOG PRZYCZYNIŁ SIĘ DO TEGO, ŻE UDAŁO SIĘ TĘ TERAPIĘ ZORGANIZOWAĆ.. Z TEGO MIEJSCA CHCIAŁABYM WSZYSTKIM PODZIĘKOWAĆ ZA POMOC I WSPARCIE.. Dziękuję ;* Natalka jedzie do Włoch na leczenie! :)Co się u niej dzieje można śledzić na ttp://natalkastasko.blogspot.com/ oraz https://www.facebook.com/natalka.stasko

środa, 14 maja 2014

Lasagne w meksykańskim stylu

Przepis jest bardzo prosty.. i bardzo szybko się go robi (w odróżnieniu do klasycznej lasane). Danie wychodzi pyszne i bardzo sycące polecam!


Robiłam wcześniej tzw Meksykański garnek ale jakoś nie wpadłam na pomysł, że można go upiec w formie Lasagne :) Na szczęście od czego są koleżanki? Od świetnych pomysłów! Bomba!
Składniki:
  • Opakowanie 250g makaronu Lasagne
  • 0,5 kg szynki wieprzowej
  • 100 g koncentratu pomidorowego (pół dużego słoiczka - ale można spokojnie dać cały)
  • puszka kukurydzy
  • puszka czerwonej fasoli
  • duża puszka pomidorów całych bez skórki (lub 2 normalnej wielkości)
  • 1 czerwona papryka
  • sól, pieprz, papryka czerwona
  • ząbek czosnku
  • 1 mała cebula
  • 150 g sera żółtego
  • olej
Wykonanie:
Mięso mielę w maszynce i podsmażam na oleju, doprawiam na patelni i dodaję 1 startą na dużych oczkach cebulę. Następnie cały czas podsmażając na dużym ogniu dodaję starty czosnek (lub przeciśnięty przez praskę). Na mięso wykładam koncentrat pomidorowy i go zasmażam. Do tego wlewam całą puszkę pomidorów i je już na patelni lekko rozgniatam, kroję.. Jak pomidory się rozprażą dodaję pokrojoną w dużą kostkę paprykę, fasolę odsączoną z zalewy i przelaną zimną wodą oraz kukurydzę również odsączoną. Tak przygotowany sos gotuję jeszcze do wrzenia i potem najwyżej 5 minut.

Na patelni wylewam pół litra wrzątku i łyżkę oleju. Na niej układam po dwa płaty makaronu - chce aby tylko nasiąkł wodą - nie będę go gotować!

Na dno żaroodpornego naczynia posmarowanego olejem wykładam pierwszą warstwę - makaron. Na to wykładam chochlą sos (staram się nabierać jak najgęściejszy). Na sos sypię starty żółty ser i tak kolejno układam warstwy do skończenia sosu. UWAGA za każdym razem jak układamy makaron - wciskamy go mocno, nie zostawiamy makaronu bez kontaktu z sosem (np brzegi - wszystko musi być dobrze wysmarowane :) Mi wyszły 4 warstwy. Kończymy makaronem i na wierzch lejemy cały rzadki sos jaki nam został. Oprószamy lekko serem i wstawiamy do zimnego piekarnika. Nastawiamy 200 st C dół+termoobieg i gdy się nagrzeje zmieniamy na góra+dół. Pieczemy około 30-40 minut (tylko tyle aby się makaron "ugotował"). Najlepsza jest na drugi dzień więc polecam ją robić wieczorem na "jutrzejszy obiad" :)






Smacznego!

                                                  Ten przepis bierze udział w akcji:

Hola Mexico 4
Hola Mexico 4

1 komentarz:

  1. Wszystkie składniki lubię, taka lasagne do mnie przemawia, zjadłabym najlepiej od razu :)

    OdpowiedzUsuń