dlaczego ten blog..

Założyłam tego bloga dla mojej chrześnicy Natalki Staśko. Zdiagnozowano u niej nowotwór złośliwy Neuroblastoma IV stopnia. Jest już po 8 cyklach chemii, operacji wycięcia guza, autoprzeszczepie, megachemii i radioterapii. Teraz czeka ją droga zagraniczna terapia. BYĆ MOŻE TEN BLOG PRZYCZYNIŁ SIĘ DO TEGO, ŻE UDAŁO SIĘ TĘ TERAPIĘ ZORGANIZOWAĆ.. Z TEGO MIEJSCA CHCIAŁABYM WSZYSTKIM PODZIĘKOWAĆ ZA POMOC I WSPARCIE.. Dziękuję ;* Natalka jedzie do Włoch na leczenie! :)Co się u niej dzieje można śledzić na ttp://natalkastasko.blogspot.com/ oraz https://www.facebook.com/natalka.stasko

niedziela, 1 czerwca 2014

Skąpa tęczowa Skittlesówka ;)

Skąpa, ponieważ jedynie na 6 paczkach małych Skittlesów :P Wyszła przepyszna, stała się gwiazdą imprezy. Goście byli zaskoczeni kolorowymi eliksirami a każdy kolor przynosił nowy niesamowity smak. Spróbuj tęczy!


Moja skąpa wersja zawiera:
  • 6 małych paczek Skittlesów
  • 1,25 l wódki (lub 500 ml spirytusu i 750 ml wody źródlanej butelkowej)
  • woda źródlana do wyrównania poziomów w buteleczkach
  • 5 butelek szklanych poj. 250 ml
Wszystkie 6 paczek cukierków otworzyłam i posegregowałam kolorami do 5 buteleczek. Zalałam po 250 ml wódki (lub 100 ml spirytusu + 150 ml wody źródlanej) i zamieszałam. Odstawiłam na blat w kuchni (nie do lodówki, by cukierki lepiej się rozpuściły). Co jakiś czas wstrząsałam każdą buteleczką. Po ok 2 dniach, gdy już cukierki się rozpuściły nadszedł czas na najgorsze czyli przesączenie, gdyż na powierzchni wódki zbiera się maź, której trzeba się pozbyć. Czytałam, że sączenie jest czasochłonne ale w moim przypadku ani filtry do kawy ani bibuła nie zdała egzaminu. Mój sposób to płatki kosmetyczne (nienasączone żadnymi aloesami ani niczym i przelane wrzątkiem!). Płatek kosmetyczny na siteczku nad lejkiem prosto do buteleczki :) Szybko i sprawnie. Po kilku godzinach w buteleczkach wytworzył się osad, ale nie przejmuję się tym i przed podaniem dokładnie wstrząsam! Wstawiłam do lodówki na noc (nie polecam zamrażalnika, ponieważ fioletowy się odbarwi!) i na następny dzień podałam gościom do degustacji. Skittlesówka stała się gwiazdą wieczoru, każdy znalazł swój ulubiony smak :) 


Żółty cytrynowy, pomarańczowy - pomarańczowy :), czerwony landrynkowy, zielony prawdziwie skittlesowy i fioletowy o przepysznym smaku czarnych porzeczek..

Zróbcie i spróbujcie tęczy! Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz