dlaczego ten blog..

Założyłam tego bloga dla mojej chrześnicy Natalki Staśko. Zdiagnozowano u niej nowotwór złośliwy Neuroblastoma IV stopnia. Jest już po 8 cyklach chemii, operacji wycięcia guza, autoprzeszczepie, megachemii i radioterapii. Teraz czeka ją droga zagraniczna terapia. BYĆ MOŻE TEN BLOG PRZYCZYNIŁ SIĘ DO TEGO, ŻE UDAŁO SIĘ TĘ TERAPIĘ ZORGANIZOWAĆ.. Z TEGO MIEJSCA CHCIAŁABYM WSZYSTKIM PODZIĘKOWAĆ ZA POMOC I WSPARCIE.. Dziękuję ;* Natalka jedzie do Włoch na leczenie! :)Co się u niej dzieje można śledzić na ttp://natalkastasko.blogspot.com/ oraz https://www.facebook.com/natalka.stasko

wtorek, 14 października 2014

Pieczonki duszonki z piekarnika

Przepyszne.. Podczas gdy za oknem zimno i pada potrafią stworzyć w domu klimat rodzinnego ogniska :)

 

Takie pieczonki nauczyła mnie robić koleżanka i takie zdecydowanie najbardziej mi smakują.Sekretem udanej potrawy jest boczek wędzony, który nadaje jej niepowtarzalny smak i aromat.

Składniki (na 2 osoby):
  • 3 duże ziemniaki
  • 2 duże marchewki
  • 1 duża cebula
  • 2 kiełbaski śląskie
  • 100g boczku wędzonego pokrojonego w kosteczkę
  • 2,3 liście białej kapusty
  • sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie
  • plaster smalcu
Wszystkie składniki kroimy w niezbyt grube plastry (ok 3mm). Na dnie naczynia żaroodpornego posmarowanego smalcem układamy kolejno ziemniaki (lekko solimy i pieprzymy), marchew, kiełbasę z boczkiem i znowu ziemniaki i tak do wykończenia składników. Na wierzch sypiemy pokrojoną w półplasterki cebulę, kładziemy liść laurowy i ziele angielskie. Dajemy plaster smalcu, przykrywamy liśćmi kapusty i zakrywamy szczelnie folią aluminiową. Na folię dajemy przykrywkę.

Pieczonki wkładamy do nagrzanego do 200 st. C. piekarnika. Po około 10 minutach zmniejszamy na 180 st. C. i pieczemy do miękkości. Pieczonki muszą długo spędzić w piekarniku (tak jak i na ognisku :)) aby były dobre. Na takie proporcje minimum godzinę, półtorej.


Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz